Gran Canaria II: dookoła wyspy
 AUTOR: tpadm  /  przeczytano: 56 razy
 
 

W drugiej części naszej relacji z Gran Canarii zajmiemy się objazdem dokoła wyspy, zostawiając sobie przepiękny centralny obszar na koniec. Gran Canaria nie jest ogromną wyspą. Odległości są tam takie, że teoretycznie w ciągu jednego dnia da się objechać spokojnie cale wybrzeże. Szczególnie cześć zachodnia i południowa jest bardzo prosta do zwiedzania. Od Las Palmas aż do (leżącego dokładnie po drugiej stronie wyspy) Puerto De Morgan prowadzi autostrada GC1  (76 kilometrów, czas przejazdu około 50 minut). Północna cześć także jest bardzo dobrze skomunikowana ( droga GC2, z Las Palmas do Puerto de Las Nieves 34 kilometry, około 30 minut jazdy). Gorzej jest z częścią wschodnią (na południe od Puerto de Las Nieves), gdzie droga była zamknięta zamknięta (GC 200 na północ od Los Caserones)  i trzeba było przebijać się przez góry (na południe od Los Caserones). Dzisiaj może to już wyglądać jednak inaczej. Niniejsza relacja będzie zawierać opis ciekawych miejsc na wybrzeżu Gran Canarii (za wyjątkiem opisanego już Las Palmas). Nie jest to jednak opis trasy dającej się łatwo objechać za jednym zamachem (pomimo niewielkich odległości). Nam zobaczenie tych miejsc zajęło kilka dni. Stąd możecie zobaczyć kilka różnych zachodów słońca :-)

1
Takie widoki można podziwiać jeżdżąc po wyspie

Sardina

Naszą opowieść rozpoczniemy na  zachód od Las Palmas i poruszać się będziemy przeciwnie do ruchu wskazówek zegara. Na pierwszy ogień idzie malutka osada Sardinia. Położona na północno-zachodnim cyplu wyspy. To przedziwne miejsce. Spędziliśmy tam tylko godzinę, więc trudno powiedzieć coś bardzo konkretnego. Sardinia to nie jest miejsce przeznaczone dla turystów. Są tam 2 lub 3 niewielkie restauracje (choć nazwanie tego restauracją jest sporo na wyrost). Okolice miasteczka otaczają uprawy ‘pod folią’. Warto jednak odwiedzić to miejsce z jednego powodu. Nigdzie na wyspie nie czuć tak potęgi oceanu jak tutaj. Silny północno-zachodni wiatr (jak na każdej z wysp kanaryjskich) przynosi  tutaj tak potrzebną roślinom wilgoć ale także fale i sztormy. Żadne łagodne wybrzeże by się tutaj nie utrzymało. Dlatego białe domki miasta okupują nieduży, czarny skalisty klif. Asfaltowa droga spokojnie zjeżdża do jego podnóża prowadząc wzdłuż niewielkich czarnych plażyczek aż do ostatniego krótkiego betonowego falochroniku.  Z tego miejsca rozciąga się mocno dołujący widok na niewielkie ciemnobrązowe  skaliste klify i samotną wysoką skałę w oddali. Gdybym chciał zostać pisarzem i poszukiwał samotności i natchnienia, to chyba bym wynająć tam jakiś pokój. 

2
Sardina - jedna z najbardziej odludnych miejscowości jaki widziałem.

3
Sardina

4
Sardina

5
Sardina

6
Sardina

7
Sardina - panorama miasta :)

8
Sardina - miasto w całej okazałości

9
Sardina - w okresie zimowym nie jest to miejsce działające uspokajająco.

10
Sardina

11
Sardina

Faro de Punta Sardina

Kilka kilometrów na północ od osady Sardinia można trafić na niewielką latarnie morską „Faro de Punta Sardina”. Nie ma tam jakiś specjalnych widoków – miejsce raczej dla miłośników smutnych odludzi. Miejsce tym bardziej dziwne z powodu tego,  że w okolicy są dwie całkiem spore osiedla sprawiające wrażenie w większości nigdy nie zamieszkałych. 

12
Faro de Punta Sardina

13
Faro de Punta Sardina

14
Faro de Punta Sardina

Puerto de las Nieves

Jeżeli ktokolwiek chciałby się wybrać z Gran Canarii na pobliską Teneryfę promem, to zazwyczaj nie wyrusza z Las Palmas, tylko z położonego 30 kilometrów na zachód Puerto de las Nieves. Teoretycznie to tylko kilka kilometrów na południe od Sardinii ale zrobiło na nas dużo bardzie pozytywne wrażenie. Dzięki potężnemu falochronowi chroniącemu przystań promową, miejsce te posiada także kamienistą plaże wraz z możliwością bezpiecznej kąpieli (co nie jest takie zwykłe po zachodniej stronie wyspy). Nie wie czy to dla tego, że trafiliśmy tam o wieczorem (na piękny zachód słońca) czy dlatego że było tam sporo wypoczywających i bawiących się ludzi i ‘coś się działo’. Nawet podupadające knajpy miały swój klimat. Cześć bliższa przystani była dużo nowsza niż okolica samej plaży. Udało nam się znaleźć świetną restaurację z owocami morza gdzie jedliśmy naprawdę wyśmienite ośmiornice. 

15
Puerto de las Nieves - jakoś się nam bardzo tam spodobało. Tak swojsko.

16
Puerto de las Nieves

17
Puerto de las Nieves

18
Puerto de las Nieves

19
Puerto de las Nieves

20
Puerto de las Nieves - zachód słońca z portu.

Trasa GC-200

Na południe od Puerto de las Nieves rozciąga się potężny, górzysty obszar Tamadaba Natural Park. Jest to także obszar najwyższych i najbardziej stromych klifów na wyspie. Zboczami tego klifu wije się stara trasa drogi GC 200 – naszym skromnym zdaniem jedna z najpiękniejszych lecz także najbardziej niebezpiecznych dróg na świecie. Niestety – ze względu na powtarzające się kilka razy w roku wielkie osuwiska, które powodowały konieczność trudnej odbudowy, władze zdecydowały żeby zamknąć definitywnie drogę i przygotować nową – bezpieczną przeprawę tunelami przez góry. Niestety zaraz na wjeździe w GC 200 od strony Puerto de Morgan i od południa, od strony Los Caserones, przywitały nas barierki ze znakiem zakazu wjazdu i informacją (po hiszpańsku ) że trasa jest zamknięta i trzeba szukać przejazdu do około przez góry. Tak o to Gran Canaria utraciła jedną z najpiękniejszych atrakcji.

Na całe szczęście – jak to Polacy – nie poddaliśmy się łatwo i zasięgaliśmy języka u miejscowych. Ponieważ na gdzieś w połowie trasy leży niewielkie miasteczko, a osuwiska znaczyły się dopiero za nim, ruch do tego miasteczka jest ‘nieoficjalnie’ dopuszczalny. Ktoś uznał że było by kiepsko odciąć te miejsce od świata. Rzeczywiście, chwilowy postój przy znakach zakazu potwierdził, że co jakiś czas auta omijają barierki i jadą dalej. Więc – czego się nie robi dla dobrych zdjęć na TripPics.pl :-). Udaliśmy się tam i my. Jak było – widać na zdjęciach. Nie wiemy niestety jaki jest oficjalny status tej trasy teraz. Może już istniej nowa – mniej malownicza trasa i podróż klifami jest już zamknięta na całym dystansie? Mamy nadzieję że nie.  

21
Trasa GC-200

22
Trasa GC-200

23
Trasa GC-200

24
Trasa GC-200

25
Trasa GC-200

Playa de la Aldea

Okolica miejscowości La Aldea jest drugim, po Sardinia, miejscem kompletnie oderwanym od realiów reszty wyspy i raczej nastawionym na rolnictwo. Turyści zwykle tutaj nie docierają, ponieważ po zamknięciu drogi GC200 od północy, dostanie się tam z Las Palmas jest dosyć mocno utrudnione. Możliwości były dwie – albo karkołomna droga GC210 przechodząca przez sam środek wyspy, albo objechanie całej wyspy od zachodu i południa autostradą i przedostanie się serpentynami przez górski przesmyk. Byliśmy tam bardzo krótko o zachodzie słońca, dlatego trudno nam coś więcej powiedzieć. Najpierw odwiedziliśmy na położone kilka kilometrów od miasta plażę, a potem udało się nam znaleźć jakąś czynną stołówkę bardzo kiepskie jakości  - ale byliśmy nie lata zmęczeni (dotarcie tam przez środek wyspy kosztowało nas sporo emocji) więc generalnie i tak byliśmy zadowoleni. 

26
Playa de la Aldea

27
Playa de la Aldea

28
Playa de la Aldea

29
Playa de la Aldea

Puerto de Mogán i okolice

Puerto de Mogan to niewielki kurort – ostatni z tych na linii trasy szybkiego ruchu GC-1 prowadzącej z Las Palmas. Jak kilka podobnych miejsc w tej okolicy, jest ono wciśnięte pomiędzy dwa pasy stromych i skalistych wzniesień idących z centrum wyspy prostopadle do wybrzeża. Samo miejsce ma maciupeńką i mocno zurbanizowaną plażę i ciągnące się w wąskiej dolince hotele. Niewielkie ‘coś’, co przypomina stare hiszpańskie miasteczko, wciśnięte jest w zachodnia cześć doliny, tuż za, dodającą uroku temu miejscu, rzeczką. Cała okolica ma charakter wybitnie i wyłącznie turystyczny, ale ma swój urok. Dzięki temu że nie ma tam żadnych wielkich hoteli jest nawet ładnie. Nas jednak nie urzekło. 

Takich wąskich i długich dolinek odchodzących od GC 1 jest więcej. W następnej z nich (można przejechać klifami) jest druga cześć Puerto de Mogan, nastawiona już wybitnie na wielkie molochy hotelowe, mająca za to na środku wielki park wodny. Kilka kolejnych jest przygotowanych do zabudowy hotelowej (są drogi dojazdowe, latarnie, parkingi i nawet fundamenty pod hotele) ale nic w nich niema. Te niewielkie plaże przejęli więc nudyści i miłośnicy plażowania w pełnym spokoju. 

30
Puerto de Mogán - malutka plaża

31
Puerto de Mogán - widok na 'starówkę'

32
Puerto de Mogán

33
Puerto de Mogán

34
Puerto de Mogán

35
Puerto de Mogán

36
Puerto de Mogán

37
Puerto de Mogán - okolice przystani

38
Puerto de Mogán - okolice przystani

39
Jedna z zatok na południe od Puerto de Mogán

40
Jedna z zatok na południe od Puerto de Mogán

41
Jedna z zatok na południe od Puerto de Mogán

Faro de Maspalomas i okolice

Okolice Faro de Maspalomas są dość spokojne i mają fajną plaże.  Jest to skrajny koniec tutejszych wydm. Miejsce typowo turystyczne bez elementów wartych zobaczenia. Jest tak kilka luksusowych hoteli, centrum handlowe itp. 

42
Faro de Maspalomas i okolice

43
Faro de Maspalomas i okolice

44
Faro de Maspalomas - początek wydm i widok na centralne szczyty wyspy

45
Faro de Maspalomas - początek wydm i widok na centralne szczyty wyspy

46
Faro de Maspalomas - początek wydm

47
Faro de Maspalomas

48
Faro de Maspalomas

49
Faro de Maspalomas

50
Faro de Maspalomas

51
Faro de Maspalomas - drogie centrum handlowe

52
Faro de Maspalomas

53
Faro de Maspalomas

54
Faro de Maspalomas

55
Faro de Maspalomas - widok na centrum wyspy

56
Faro de Maspalomas

57
Faro de Maspalomas

58
Faro de Maspalomas

Dunas de Maspalomas

Maspalomas to okrutnie straszne turystyczne blokowisko. Ma ono jednak dwie zalety: położenie gwarantujące najlepszą pogodę na wyspie (znacznie lepszą niż w stolicy) oraz wielkie wydmy wyglądające jak kawałek pustyni. Można po nich praktycznie dowolnie chodzić. Nudzą się po około 30 minutach :-). 

59
Maspalomas

60
Dunas de Maspalomas

61
Dunas de Maspalomas

62
Dunas de Maspalomas

63
Dunas de Maspalomas

64
Dunas de Maspalomas

65
Dunas de Maspalomas



Podobała się relacja?   Załóż konto i dodaj własną!