Na jedwabnym szlaku… i Uzbekistańskich bezdrożach…
 AUTOR: fokietta  /  przeczytano: 4027 razy
 
 

Urodzona w stanie wojennym, nigdy nie pałałam przesadną sympatią do Rosji i jej mieszkańców. Powodów nie trzeba przytaczać – wszyscy czytelnicy poniższej relacji, którzy liczą sobie przynajmniej 30 wiosen, doskonale rozumieją niechęć autorki do byłej kultury radzieckiej. Tych młodszych czytelników, którzy być może jeszcze nie zrozumieli, do czego ja „piję”, odsyłam do książek ilustrujących historię Polski w wieku XX. Jak wszyscy doskonale wiemy, życie potrafi nas czasami zaskoczyć. Zaskoczyło i mnie, kiedy z powodów służbowych musiałam udać się na tygodniowy wyjazd do Uzbekistanu – jednej z byłych republik sowieckich, a obecnie kraju, w którym niepodzielne rządy sprawuje prezydent Islam Karimov. W sprawy zawodowe nie bardzo chciałabym się zagłębiać, bo nie one są tutaj najważniejsze. Istotne jest to, czego doświadczyłam w Uzbekistanie, kogo spotkałam, co widziałam. I tym właśnie pragnę się z Wami podzielić. Będzie to relacja krótka i treściwa, bo tu nie ma o czym rozprawiać – do Uzbekistanu trzeba pojechać!

1
Samarkanda

Zawsze lubiłam podróżować. Lubię ten dreszczyk emocji, kiedy dopinam plecak i sprawdzam, czy zabrałam wszystkie niezbędne do podróży rzeczy. Lubię to poczucie niepewności: jak tam będzie? Jacy będą ludzie? No właśnie – w Uzbekistanie ludzie są po prostu cudowni! Nigdzie na świecie nie spotkałam się z taką życzliwością, otwartością, opiekuńczością! Byłam cały czas pytana o moje samopoczucie, o wrażenia, o to, czy w czymś mogą mi pomóc.

Wielu spotkanych przeze mnie Uzbekistańczyków (Celowo nie piszę Uzbeków, ponieważ Uzbek to członek społeczności uzbeckiej. Uzbecy owszem stanowią znaczącą większość społeczeństwa – prawie 80%, ale przecież w Uzbekistanie zamieszkują także Rosjanie, Tadżycy, Kazachowie, a także Polacy. Odsetek naszych rodaków jest znaczący – prawie milion w 30 milionowej populacji Uzbekistanu.) szeroko uśmiechało się do mnie (niektórzy obnażali przy tym mundurek złotych zębów:-), gdy dowiadywali się, że pochodzę w Polski. „Polszę” postrzegają jako piękny kraj, o stabilnej gospodarce i niezachwianych rządach. Wielu wspominało, że miało przyjemność odwiedzić nasz kraj w latach 70-tych. Jak na przykład miły sprzedawca kebabu w Samarkandzie, któremu na słowo „Polska” zrobiło się rzewnie, zaczął wspominać swój pobyt w Warszawie i tak się rozmarzył, że zaoferował mi posiłek gratis!

2
Oktagon - w kulturze islamu symbol odrodzenia. Nawiązuje do symbolu nieskończoności. Zdobienia i ornamenty w wielu świątyniach islamskich przybierają kształt oktagonów.

Serdeczni mieszkańcy, to nie jedyny skarb Uzbekistanu! To, co na długo pozostanie w mojej pamięci, do uzbekistańska kuchnia. Palce lizać! Szaszłyki baranie i wołowe, kebab, grillowane mięsiwa, do tego różne sosy: ostre, kwaśne, słodkie – jakie sobie ktoś zażyczy! Wszystko podawane w nieodłącznym towarzystwie dojrzewających w słońcu warzyw: pomidorów, ogórków, zieleniny. Wszystkie warzywa pachną cudownie, są mięsiste, soczyste, naturalne. Oprócz szaszłyków, trzeba spróbować tradycyjnych potraw, takich jak: lagman (makaron z kawałkami mięsa i warzywami gotowany w rosole), pilaw (smażony ryż z odrobiną tłuszczu, kawałkami mięsa i warzywami), a także samsa (małe bułeczki nadziewane mięsem, podawane na ciepło, jako przystawka) i  manty (pierożki z cienkiego ciasta nadziewane mięsem). Ponieważ kraje Azji Środkowej to tygiel, w którym kultury przenikały się, potrawy, które uchodzą za tradycyjne dla Uzbekistanu można odnaleźć także w ościennych republikach: w Kirgistanie i Kazachstanie.

3
Na szczególną uwagę zasługuje chleb – pszenny, pieczony w okrągłych formach, którego się nie kroi, ale rwie rękami na kawałki i rozdziela wśród osób zgromadzonych wokół stołu.

W bogatej karcie deserów znajdą się świeże owoce (wrzesień to miesiąc, w którym dojrzewają melony i arbuzy – są sprzedawane na specjalnych straganach od rana do nocy), suszone owoce, chałwa i ciasteczka z miodem i orzechami.  Jedno jest pewne, z Uzbekistanu każdy wróci o kilka kilogramów cięższy!

4
Bazar w Samarkandzie... suszone owoce...

5
Bazar w Samarkandzie... stoisko ze słodyczami.

W poszukiwaniu doskonałej jakości produktów spożywczych, warto wybrać się na tradycyjny bazar. Jest ich przynajmniej kilka w każdym mieście. Ja odwiedziłam jeden z najbardziej popularnych bazarów – w Samarkandzie. Stoiska uginały się pod ciężarem świeżych warzyw i owoców, które sprzedawcy skrupulatnie polerowali (skórki muszą błyszczeć!) i układali w gustowne piramidki. Obok stoisk ze świeżymi warzywami, znajdowały się stosy suszonych owoców, orzechy oraz słodkości: chałwa z różnymi dodatkami, cukierki. Następnie wydzielony obszar bazaru, w którym można było kupić chleb, dalej mięso, jeszcze dalej środki chemiczne i jeszcze dalej, i dalej… wszystko jest tutaj doskonale zorganizowane, nic nie jest przypadkowe.

6
Wejście na bazar w Samarkandzie

7
Najpyszniejsze pod słońcem granaty - oczywiście z Samarkandy!

8
Bazar w Samarkandzie

9
Sprzedawczyni lnu

10
Pyszne owoce... nikt sztucznie nie przyspieszał ich procesu dojrzewania... miały czas... dlatego są tak wyśmienite!

11
Ale na bazarze znajdziemy także kosmetyki i pachnidła dla dam:-)

Ciekawostką w Uzbekistanie jest także system taksówkarski. Owszem istnieją firmy taksówkarskie, do których można zadzwonić w celu umówienia transportu. Niemniej, większość mieszkańców miast w Uzbekistanie korzysta po prostu z uprzejmości kierowców, który płynnie poruszają się po ulicach. Staje się na ulicy (co ważne, z kierunkiem jazdy, do którego chce się dojechać), macha się ręką i przyjmuje się postawę wyczekującą. Mamy gwarantowane, że na chwilę zatrzyma się jakiś samochód. Kierowca pyta o miejsce, do którego pieszy chce dotrzeć. Jeśli jest mu po drodze, to proponuje kwotę (jeśli jest to przejazd w obrębie centrum miasta, to jest zwykle koszt ok. 3.000 – 5.000 somów, czyli jednego, najwyżej dwóch dolarów). Możemy się trochę potargować, ale podawane kwoty i tak nie są wysokie, więc specjalne chandryczenie się nie ma sensu. Wsiadamy do „taksóweczki” i podążamy. Doskonały sposób, aby niezobowiązująco porozmawiać sobie o życiu i nawiązać nowe znajomości. Polecam! Jest tylko jedno „ale” – trzeba „gawarić pa ruski”;-)

12
Dla tych, którzy boją się taksówek, jest alternatywa!

13
Jest jeszcze opcja numer dwa, czyli osiołek...

14
Ale wydaje mi się, że jednak najlepszym środkiem transportu są nogi...

15
Ponieważ po drodze można podziwiać takie widoki...

Uzbekistan to kraj o bogatej historii i kulturze. Obszar ten zdobył Aleksander Macedoński. Przez terytorium Uzbekistanu przebiegał tzw. szlak jedwabny , zapewniający przepływ dóbr i łączność pomiędzy cywilizacjami Chin, Bliskiego Wschodu i Europy. To właśnie na dawnym szlaku jedwabnym znajdują się najpiękniejsze miasta Uzbekistanu: Samarkanda i Buchara. W XIII wieku terytorium Uzbekistanu przeżyło krwawy najazd Mongołów pod dowództwem Chyngis-chana.

Terytorialną ekspansję Mongołów powstrzymał Amir Temur, który wprowadził kraj na ścieżkę rozwoju i obecnie uchodzi za bohatera narodowego. Jego powstać została uwieczniona na wielu obrazach. W Taszkencie znajduje się pokaźne muzeum Amir Temura, zaś w Samarkandzie pomnik idealnie oddający sylwetkę wojownika o przydomku „Timur kulawy” (jak głoszą legendy podczas starć został ciężko ranny w nogę, ale nigdy nie przestał prowadzić aktywnego życia).

16
Pomnik Amir Temura w Samarkandzie

Samarkanda jest jednym z najdłużej zamieszkiwanych miast świata. To „perła” architektury islamskiej.

17
Lampart - symbol Samarkandy! Legenda głosi, że jak Samarkanda intensywnie rozwijała się, powstawały nowe budowle, z gór Zerafshan zszedł lampart, głośno zaryczał na znak, że akceptuje kształt architektoniczny miasta. Od tej pory mieszkańcy Samarkandy postrzegają lamparta jako symbol miasta, który jest obrazem jego siły i potęgi.

18
Mauzoleum Gur-i Mir ( czyli Grobowiec Amira), w którym spoczywa Amir Timur, jego dwaj synowie oraz dwaj wnukowie (m.in. Uług Bek).

19
Grobowiec Amira Temura

20
Plac Registon (co oznacza „przysypany piaskiem”) okazały plac miejski otoczony z 3 stron przez medrasy, czyli dziedzińce w których prowadzono teologiczne szkoły muzułmańskie.

21
Plac Registon - Medrasa Uług Bega (syn Amir Temura) po stronie zachodniej jest najstarsza, datowana na początek XV wieku.

22
Kolejne dwie medrasy wybudowano w XVII wieku.

23
Plan Registon

24
Kaligraf

25
Plac Registon w grze świateł zachodzącego słońca...

26
Popołudniowe promienie słońca przedzierające się przez ażurowe zrobienia drzwi w kompleksie Registon.

27
Mauzolea Timurydów i ich dostojników w kompleksie cmentarnym Szah-i Zinda (dosł. Żyjący Król), ufundowane w XI i XII wieku wokół przypuszczalnego miejsca spoczynku Muhammada Kusama Ibn Abbasa, kuzyna Mahometa.

28
Szah-Zinda

29
Szah-Zinda

30
Pięknie zdobione drzwi w kompleksie Szah-Zinda

31
Modlący się w kompleksie świątyń Szah-Zinda

32
Portal prowadzący do wejścia do kompleksu świątyń Szah-Zinda

33
Obserwatorium astronomiczne Uług Beka

34
Obserwatorium astronomiczne Uług Beka: zostało ono wyposażone w najlepsze w owym czasie przyrządy astronomiczne, w tym. m.in. wbudowany w ścianę 40-metrowy sekstant, który wykorzystywany był do wyznaczania momentów przejścia i wysokości ciał niebieskich.

35
Jak widać na zdjęć, Uług Bek wyliczając długość roku pomylił się o 6 godzin, 10 minut, 8 sekund…

36
Mauzoleum św. Daniela / XV wiek

37
Widok z góry, od strony mauzoleum św. Daniela

38
Modlący się w mauzoleum, który musiał pilnie wyjść na krótką pogawędkę...;-)

Kto ciekawy, aby zobaczyć więcej zdjęć z Samarkandy, jakie już nie ma, może zobaczyć fotografie Prokudina – Gorskiego – jednego z pionierów fotografii kolorowej: http://www.loc.gov/pictures/search/?q=samarkand&co=prok&st=gallery

39
Poster przed wejściem do Mauzoleum św. Daniela. Napis głosi: "Siła tkwi w sprawiedliwości".

Uzbekistan to nie tylko wspaniali ludzie, piękna architektura, rewelacyjna kuchnia i smaki orientu. To także, niestety, wiele problemów społecznych:

- autorytarne rządy prezydenta Islama Karimova, sprawującego urząd od 1991 roku (trzykrotnie został wybrany na urząd głowy państwa, chociaż niezależni obserwatorzy zarzucili mu liczne fałszerstwa i oficjalną propagandę),

- łamanie praw człowieka, w tym praw dzieci, które są przymuszane do zbierania bawełny (uprawa bawełny ma  wielkie znaczenie gospodarcze dla kraju: http://www.hrw.org/news/2012/04/25/uzbekistan-end-forced-child-labor-cotton-fields ),

- kontrolowanie działalności organizacji trzeciego sektora,

- rodzące są oddolne, radykalne ruchy islamistyczne,

- toczące się już wiele lat konflikty etniczne, najsilniejsze w Dolinie Fergano pomiędzy społecznością uzbecką i Kirgizami (http://www.economist.com/node/21525965).

A także wyjątkowo przykra dla wielu kobiet – przymusowa sterylizacja:  http://www.bbc.co.uk/news/magazine-17612550 . Przerażające i oburzające są poczynania władzy…  A jakże brzemienne w skutki i bolesne dla całego społeczeństwa…

40
Grobowiec w Samarkandzie

Być może mieszkańcy Uzbekistanu nie zdają sobie sprawy ze wszystkich działań podejmowanych przez rząd. Żyjąc w częściowej nieświadomości, łatwiej im się zmagać z problemami dnia powszedniego: z biedą i brakiem dostępu do podstawowych dóbr (spory odsetek społeczeństwa mieszka w „lepiankach”, w których zimą temperatura spada do około -30 stopni, a latem wzrasta do ok. 50), a także brakiem perspektyw życiowych. Niemniej, Uzbekistańczycy pozostają ciepli, serdecznie, życzliwi. Budują mocne relacje społeczne, w których podstawą jest wielopokoleniowa rodzina, wspierająca w potrzebie.

Uzbekistan to kraj, który zachwyci każdego, kto poszukuje egzotyki, ale tej egzotyki w prawdziwym wymiarze, a nie „przykrytej” powłoką komercyjnych wycieczek. To nie jest kraj dla leniwców, którzy nad wyraz cenią sobie wygodne i łatwe podróżowanie, klimatyzowane wnętrza i leżakowanie przy basenie w pięciogwiazdkowym hotelu. Tutaj nie znajdziemy takich wygód… ale znajdziemy o wiele więcej: prawdziwych, urzekających swoją prostolinijnością ludzi, prostotę życia i pochwałę powolności… Serdecznie polecam!



Podobała się relacja?   Załóż konto i dodaj własną!


Zobacz jeszcze: